Zapusty, Mięsopust , Karnawał
Od Godów
do Wstępnej Środy trwało na Podhalu "wesołe życie" - czas prucków,
posiadów i innych zabaw - okres ten nosił miano zapusty,
lub mięsopust . Był to czas, gdy nie obowiązywały żadne
zakazy odnoszące się do jedzenia. Wówczas to pito i jedzono
ponad zwykłą miarę, ludzie spotykali się aby posiedzieć, pogadać,
pośpiewać. Po domach, wiejskich karczmach rozbrzmiewały dźwięki
kapeli góralskiej i wesołe, żartobliwe, często sprośne czterowierszowe
przyśpiewki. W takt muzyki wirowała para tonecników (zazwyczaj
w metrum 2/4), taniec rozpoczyna tzw. nuta ozwodna, kończyła
natomiast tzw. nuta zielona. Dźwięki basów, gęślików słychać
było aż do świtu...
W polskiej tradycji mieszczańskiej i szlacheckiej okres między Nowym Rokiem, a Wielkim Postem określano Karnawałem.
Zródło tego określenia znajdujemy w łacińskiej nazwie łodzi
na kołach "carrus navalis", na której bóg Dionizos przemierzał
podczas wiosennych świąt ulice Rzymu, a towarzyszył mu wtedy
pochód satyrów. Symbolikę nazwy karnawał Juan Eduardo Cirlot
łączy z tymczasowym powrotem do prachaosu, aby nie ulec presji
systemu, z "wywróceniem świata do góry nogami".
KARNAWAŁ Z RÓŻNYCH STRON
| USA |
Wenecja |
Meksyk |
Wyspy
Kanaryjskie |
Willa "Orla" |
 |
 |
 |
 |
 |
Karnawał to okres wielkich balów i szalonych hulanek. Opisy balów można znaleźć w wielu pozycjach literackich, były one nieodłączną częścią polskiego kalendarium rocznego.
Tak wspomina okres karnawału Wacław Lednicki w "Pamiętnikach"
tom III :
"...Obcy czytelnik zdziwiłby się pewno, gdyby się dowiedział,
że te bale, które trwały nieraz do siódmej czy ósmej rano, następowały
prawie co wieczór, jeden po drugim; pamiętam, że sam w czasie
karnawału 1911 i potem 1913 roku tańczyłem nie mniej niż na
jakichś dwudziestu kilku balach w każdym z tych karnawałów.
Dochodziliśmy w tym szale do tego, że gdy, rzadko zresztą, następowała
jednowieczorowa przerwa, czuliśmy się nieswojo i nie wiedzieliśmy
co ze sobą robić."
Odbywały się też naturalnie bale maskowe. Mieszczanie i szlachta gustowali w "maszkarach", czyli w zakładaniu masek. Potocki pisał:
Od poganów zaczęty, dziś trwa zwyczaj stary,
na święta bachusowe ubierać maszkary.
Maski były rozmaite: "panieńskie", "białogłowskie",
"babskie"; niektóre z nich zdobiły brody i zawiesiste wąsy,
nie brakowało też masek bardzo nieraz oryginalnych, np. murzyńskich.
Czasem maski także sprowadzano z zagranicy. Maska, stylizowana
twarz ludzka lub głowa zwierzęcia, wykonana z drewna lub tworzywa,
używana od pradziejów w obrzędowości i magii.
Ponadto odbywało się wiele specjalnych zabaw i naturalnie osławione kuligi.
Mimo że kulig był typową zabawą szlachecką, brali w niej także udział: czeladź, muzykanci, śpiewacy.
Bale, biesiady nasilały się szczególnie w ostatnim tygodniu przed ostatkami, by w ogólnej zabawie pożegnać ten szczególny czas. Wreszcie następował ostatni tydzień hulanek. W polskiej tradycji dość powszechnie zaznaczano w nim czwartek zwany tłustym. Wyprawiano wówczas zabawy i smażono specjalne ciasta. Potem czekały już tylko rozbawionych zapustami wtorkowe godziny, zwane ostatkami.
Karnawał kończy się o północy we wtorek poprzedzający Środę Popielcową, która rozpoczynała 40-dniowy okres Wielkiego Postu.
Karnawał nadal cieszy się niesłabnącą popularnością,
jest obchodzony w wielu krajach, pod różną szerokością geograficzną.
Zawsze towarzyszą mu zabawy, bajeczne parady, uliczne bale,
wielodniowe fiesty; jednak dziedzictwo wielowiekowych tradycji
decyduje, że w każdym kraju ma lokalny, specyficzny charakter.
|